Poezja
-
Kadyny
pod budyniowym niebem
nad morzem rabarbaru
wśród ceglanych prostopadłych
i na ramionach świętego z Padwy
zatapiam się w milczenie kadyńskiego lasu -
Weronika
żyła w lesie kominów
mieszkała w domu żeliwnym
z widokiem na Dolinę Krzyży
co wieczór modliła się
by nie mieć wrażliwej duszy
okruchy człowieczeństwa
zgubiła
na rogu równoległej do Życia i Miłosiernej
dziś jest jedną z tych
co krzyczą
ukrzyżuj -
Moja Golgota
w kroplach porannej rosyi blasku nocnych latarni mijam cienie krzyży
krzyży radosnych dzieci
krzyży błogosławionego ludu
cienie moich krzyży -
Święty Józefie
w ciszy nieść Syna Cieśli
na wątłych ramionach
krzyżowanych
w dziecięcej codzienności
milczący Oblubieńcze
czyń mnie
cichym świadkiem
nazaretańskiego ukrycia -
Któż jak Bóg? /ku czci błogosławionego o. Michała Tomaszka OFMConv./
krople męczeństwa z Pariacoto
odziane zwyczajnością
nauczające
wychowujące
bliskie -
Profesorze /ku czci Czcigodnego Sługi Bożego Józefa Lazzatiego/
Mistrzu rozmowy ze Stwórcą
obleczony w świeckość
ze wzrokiem zwróconym
ku wiecznie trwającej Uczcie Królewskiej
uczyń mnie uległym tchnieniom Płomieni -
Chrzest
przez ocean Twego Tchnieniapłynę do mego początkuchoć nie byłosynogarlic i starcastało siędziś należę tylko do Ciebiewśród kropelzrodził sięNowy Człowiek -
Baba Yetu
kiedy wstaję Ojcze nasz
kiedy idę Ojcze nasz
i kiedy siedzę Ojcze nasz
gdy rozmawiam Ojcze nasz
kiedy pisze Ojcze nasz
gdy się śmieję Ojcze nasz
i kiedy płaczę Ojcze nasz
gdy zasypiam Ojcze nasz
a gdy śnię to tylko Ojcze nasz -
Maria Magdalena
gdy z kobietą upadłą upadali
zasłaniali jej oblicze
z grzechem jej nie do twarzy -
Z królewiętami
czasami chciałbym
wykrzyczeć światu
jaki pejzaż
malujesz w mym sercu
o listopadowych porankach
spędzanych
z królewiętami
u stóp Twego królewskiego tronu
